Kilka refleksji nad powoływaniem OKW…

W związku ze zbliżającym się REFERENDUM 6 września 2015 postanowiłam prześledzić na czym polega powoływanie Okręgowych Komisji Wyborczych.

Od strony prawnej to nic skomplikowanego, wystarczy sięgnąć do Ustawy z dnia 5 stycznia 2011 roku Kodeks Wyborczy. Jednak  tym razem skupiłam się nad naborem kandydatów do takowych komisji z racji różnego rodzaju wyborów od samorządowych, prezydenckich, parlamentarnych, na referendach kończąc.

A skąd moje zainteresowanie tematem  -  otóż jako osoba upoważniona przez podmiot uprawniony, czyli  prezesa zarządu ” Stowarzyszenie NIEPOKONANI 2012″ do zgłaszania kandydatów na członków OKW do spraw referendów na powiat białostocki miałam okazję rejestrować kandydatów w różnych gminach.

Refleksje nasunęły się oczywiście przy rejestracji kandydatów w naszej gminie, gdyż nigdzie więcej nie spotkałam się z podobną sytuacją. Moje zdziwienie wzbudził natłok młodych dziewczyn, każda z kartą do wypełnienia „zgłoszenie kandydata” – tylko nasuwa się jedno „ALE” , kto był podmiotem uprawnionym, bo takowy tylko dokonuje zgłoszenia osobiście i dostarcza już wypełnione i podpisane karty.

Osobiście, jako podmiot uprawniony byłam sprawdzana bardzo dokładnie, pomimo okazanego zaświadczenia z Państwowej Komisji Wyborczej. Nasuwa się pytanie: kto krył się za podmiotem uprawnionym w przypadku tych młodych dziewcząt i kto wypełniał dalszą część dokumentu?

Myślenie nie boli, ułatwieniem byłoby np. podanie wszystkich chętnych zgłoszonych do pracy w 11 okręgach gminy, a nie tylko protokół z głosowania. Wzorujmy się na innych gminach, przykładem jest gmina Łapy – tam podano wszystkich zgłoszonych kandydatów i wyniki losowania. Wystarczy jasny i czytelny przekaz na stronie gminy lub w burmistrzowskich gazetach lokalnych – i prasa będzie ciekawsza, duże prawdopodobieństwo, że  w komisjach pojawią się nowe osoby, a nie sami swoi, a także z pewnością unikniemy zbędnych komentarzy.

Poniżej link do obwieszczenia ze składem komisji referendalnych, gdzie można pobrać plik:

http://um-choroszcz.pbip.pl/?event=informacja&id=7259

Ale nie to jest najciekawsze. Bardziej interesujące są podmioty uprawnione i nazwiska osób, które za nimi się kryją, tam ich nie znajdziecie.

Oto kilka z nich: Fundacja Aktywności Lokalnej – Beata Jeżerys (przewodnicząca Rady Miejskiej w Choroszczy), PSL – Jacek Jasiński (obecny radny) i wiele innych znanych nazwisk.

Jednak warto dodać, że jak na tyle podmiotów zgłoszonych na losowaniu były tylko dwie osoby, a może aż dwie i dlatego losowanie wypadło jak wypadło. Jednemu panu tak ręce się trzęsły, że kartkę ledwo trzymał – zastanawiam się, co było powodem, ale chyba się domyślam.

Wpis ten dedykuję na znak solidarności z Pawłem Kukizem i poparciem dla idei JOW. W końcu od czegoś te zmiany należy rozpocząć. A dla tych, co wierzą w programy jest również rada – niech głosują na pralkę, ona ma program i z pewnością realizowany.

Pozdrawiam elitę czyli widzących, słyszących i samodzielnie myślących.

0 Responses to “Kilka refleksji nad powoływaniem OKW…”


Comments are currently closed.