Choroszcz – miasto i rezydencja…

Niedawno powstał nowy portal pod nazwą „Choroszcz Nasza rezydencja” – właśnie to skłoniło mnie do refleksji.

Tak jak obiecałam, zamieszczam w tym temacie kolejny wpis.

Nie mogę przejść obojętnie odnośnie niedawno powstałej stronki dotyczącej naszego miasta pod nazwą „Choroszcz Nasza Rezydencja”. Cieszy fakt, że włodarze naszego miasta czerpią  wzorce od innych – odnotowałam w statystyce sporo wejść na mojego bloga. Zwłaszcza jeden z wpisów  „Przyjazny wizerunek…” dotyczący mojego programu wyborczego w tym temacie miał wiele odsłon. Niestety, wpisy – to nie wszystko, jeszcze należy je czytać ze zrozumieniem…

Nasze miasto ma piękną historię. W mojej opinii, żeby to czuć nie koniecznie trzeba być  rodowitym mieszkańcem tego miasta. Należy przede wszystkim wtopić się i utożsamiać z miejscem, które nas otacza i które wybraliśmy do życia.

Warto nawiązać do niedawno powstałego profilu na Facebook’u „Choroszcz miniona”, gdzie jesteśmy w stanie komentować stare fotografie, utożsamiać się z historią, wczuwać się w przeszłość naszego miasta z wielką nostalgią i skupić się na przemijaniu.

Nasuwa się pytanie - Co my zostawimy dla potomnych? Powstały profil dał nam możliwość podziwiania wspaniałych zdjęć, możliwość komentowania przez  mieszkańców wspomnień, z którymi się utożsamiamy i to one przypominają nam czasy minione, czasy naszej młodości i nie tylko.

Ale żeby to zaczęło przynosić efekty, w moim skromnym odczuciu należałoby te wszystkie środowiska zjednoczyć i zacząć wspólne działania na rzecz nas wszystkich, czyli mieszkańców naszej gminy – widzę w tym wielki potencjał.

To nie było dziełem przypadku, kiedy w programie wyborczym pisałam o przyjaznym wizerunku naszego miasta.  Należy wspomnieć jedno z wydarzeń, którego byłam współorganizatorem. Otóż w dniu 13 lutego 1999 roku jako Prezes Towarzystwa Przyjaciół Choroszczy byłam inicjatorem „Spotkania Karnawałowego u Branickich”. Miało ono na celu promocję MiG Choroszcz, a zwłaszcza dawnej letniej rezydencji rodu Branickich. Inspiracją do tego spotkania był film red. Beaty Hyży – Czołpińskiej „Pałacyk Hetmana” . Film oprócz świetność dawnej rezydencji przedstawia jej równie wspaniałe ogrody – założenia pałacowo/parkowe z XVIII wieku. Właśnie on zainspirował mnie do podjęcia pewnych zamierzeń dotyczących parku pałacowego przy ogólnej akceptacji członków Zarządu TPCH. Efektem tego spotkania są rokrocznie organizowane przez muzeum prace porządkowe w parku pod nazwą   „Wtorki wielkanocne”. W odczuciu nas -  organizatorów -  miał to być przełom i nowa szansa dla historycznego ogrodu Branickich w Choroszczy. Jako osoba, w tamtym czasie stojąca na czele TPCH, spowodowałam nakreślenie podstawowych celów do dalszej realizacji.

Kolejnym etapem działań było zorganizowanie w naszym kościele na wiosnę  2001 r. wystawy i konferencji pt. „Miasto i rezydencja Choroszcz” wspólnie z Ośrodkiem Ochrony Zabytkowego Krajobrazu w Warszawie, muzeum Wnętrz Pałacowych w Choroszczy i Burmistrzem Choroszczy ( wtedy funkcję tą sprawował Jan Godlewski). Chcieliśmy jako członkowie towarzystwa w wymiarze lokalnym przeciwstawić się wyuczonej bezradności, brzydocie, dewastacji i wyjałowieniu estetycznemu i duchowemu środowiska.

Niestety, tak się nie stało kolejne władze tego nie poczuły, poprzez brak współpracy na dzień dzisiejszy, mamy to co mamy.

Wracając do meritum, czyli utworzonego profilu na FB pod nazwą „Choroszcz Nasza Rezydencja”, należy zadać pytanie co autor miał na myśli?

W mojej opinii, z rezydencją nie ma to nic wspólnego, a treści tam zamieszczane są niczym innym jak powielaniem funkcjonujących już   gazet lokalnych również mających swoje profile na FB.

Czy należy domniemywać, że powiedzenie – kto ma media, ten ma władzę, zagościło u nas na stałe? Czy coś się zmieniło? Niedawno mieliśmy jedyną słuszną gazetę, obecnie mamy dwie. A treści sami państwo oceńcie, czy możemy tam poczytać o problemach mieszkańców?  Oj chyba nie tędy droga…

A tak na marginesie koszulki z byle jakiej bawełny z napisem „Choroszcz Nasza Rezydencja”, które gdzieś widziałam na zdjęciach z  samorządowych rozgrywek wprawiły mnie w osłupienie, potem jakieś kubki (dalekie od porcelany) - to wszystko ni jak nie ma prawa kojarzyć się z rezydencją. Jakże dalekie są to działania  od budowania wizerunku miasta w oparciu o rezydencję NIE  NASZĄ -  tylko rodu Branickich, który wybrał sobie to miejsce na letni pałac i tego nikt nie zmieni…To jest piękna historia, na której warto tworzyć przyjazny wizerunek naszego miasta. Ale do tego potrzebny sztab ludzi, którzy to czują i utożsamiają się z tym miastem jak i całą gminą.

Wyrwana do odpowiedzi…

Pierwsza konferencja w Sejmie RP pod nazwą ” Konstytucja -  wymiar sprawiedliwości i obywatele” za mną.

W najśmielszych oczekiwaniach nie myślałam, że tak trudne sprawy powrócą ponownie i ujrzą światło dzienne po raz kolejny w tak ważnym miejscu.

Czy będą oczekiwane zmiany? – to zależy od nas OBYWATELI. Jeżeli nie zrozumiemy, że wybory to rzecz święta i jednym głosem przy urnie wyborczej możemy zmienić wszystko,  nadal będziemy tkwić w tym marazmie.

Podaję link do wystąpień obywateli, którzy stykają się na co dzień z patologią wymiaru „niesprawiedliwości”, to ludzie, którzy na sobie doświadczają nieudolności tego systemu. Większość z nich potraciła majątki, biznesy, zdrowie, a nawet życie – kto przez to nie przechodził nigdy tego nie zrozumie.

Zachęcam do obejrzenia w całości:

https://www.youtube.com/watch?v=tevjoau2PLs&feature=youtu.be&t=1h42m53s

Konferencja w Sejmie…

W dniu 16 stycznia 2016 r. w Sali Kolumnowej Sejmu RP  mam zaszczyt być uczestnikiem  „Poselskiego zespołu na rzecz nowej konstytucji”.

Konferencja pod nazwą  „Konstytucja – Wymiar Sprawiedliwości i Obywatele”,  w której wezmę udział nie jest dziełem przypadku.

Będą tam prezentowane przypadki bezprawia, właśnie takie osoby zostały tam zaproszone – czyli skrzywdzeni przez wymiar sprawiedliwości.
W tej kwestii mam wiele do powiedzenia, bo przez pięć lat walczyłam z wymiarem „niesprawiedliwości” i arogancją lokalnej władzy od burmistrza po Radę Miejską, zapomniałam dodać zastępcę burmistrza i dyrektora Obsługi Szkół – to były mózgi, a kto inny od podpisów. Wszyscy nadal pracują, uśpieni jak wulkan – tylko czekać kiedy wybuchną.
Nie przypuszczałam, że moja sprawa pomimo że ostatecznie wygrana (4 września 2015), ale w ważnych kwestiach nie dokończona – umorzona przez prokuraturę z powodu małej szkodliwości czynu może jeszcze powrócić – a jednak, nie ma rzeczy niemożliwych, to wszystko kwestia czasu. Winni mają się czego obawiać.
Mój udział w konferencji ma na celu objawienie patologii, z którą zetknęłam się osobiście.
To m.in. burmistrz -  który miał za sobą Radę Miejską z przewodniczącym P.D.  i radnymi „bezradnymi”, którzy za kilka srebrników podnosili rękę jak im kazano;
wojewoda -  który wydając rozstrzygnięcia nadzorcze, potwierdzające działania burmistrza niezgodne z prawem nie potrafił wydać decyzji, pisałam kiedyś o „Małych ludziach na wielkich stołkach…” – to tzw. spychologia, aby od siebie i działanie na zwłokę, ale niestety stołek ważniejszy…;
kurator -  kolejny z układu, który, bał się własnego cienia i nie potrafił zareagować na podrobiony tytuł pewnego magistra, M.B. który nie tylko mnie zwolnił bezprawnie z nauczyciela, ale i podpisywał świadectwa uczniów niezgodnie z prawem, świadczą o tym wyroki (II.4131.2.107.2011.ACh z dn. 12 września 2011; ) II SA/Bk 809/11; I OSK/483/12 z 1 czerwca 2012;);
sądy -  które nie respektowały wyroków sądów wyższej instancji i przedłużały sprawy w nieskończoność tzw. „układ zamknięty”, nawet adwokaci rezygnowali bojąc się o pracę;
Kolejny cel mojej wizyty w Sejmie RP to umorzone sprawy w prokuraturze odnośnie podrabiania podpisów złożonych pod skargą na moją osobę do NIK i innych instytucji , podpisaną przez 10 nauczycieli (warto dodać, że podpisy zostały podrobione – sprawa umorzona w prokuraturze), skargi do prezesa sadu rejonowego i okręgowego na przewlekłość postępowań, które w niczym mi nie pomogły – wręcz przeciwnie, bardziej zaszkodziły; podrobiony tytuł magistra u pewnego pana  i sprawa w prokuraturze kolejna umorzona… dużo by pisać.

Ale co  warto podkreślić – moi oprawcy nadal mają się dobrze i wszyscy pracują w gminie, w urzędzie nawet były burmistrz do nich dołączył, zaś te osoby ze szkoły, co pisały na mnie anonimy na potrzeby urzędu, zarządzają obecnie szkołą – TO JEST POLSKA WŁAŚNIE.
Wracając do konferencji – wystąpią na niej m.in. bohaterowi filmu „Układ zamknięty”, osoby wobec których sądy bezpodstawnie stosowały wielomiesięczny areszt, przedsiębiorcy skrzywdzeni wyrokami sądów cywilnych, czy  pozbawieni majątków. W końcu MY OBYWATELE jako osoby pokrzywdzone, zaprezentujemy  przypadki sądowego bezprawia i gehennę jaką przechodziliśmy my i nasze rodziny.
Należy się  nam OBYWATELOM podjęcie dyskusji w gronie ekspertów na tak poważny temat.  Jednym z punktów konferencji jest także debata p.t.  „Przyczyny patologii”, w której wezmą udział  eksperci, posłowie, politycy, prawnicy i uczestnicy.
Inicjatywa oczywiście podjęta w większości przez posłów klubu KUKIZ’15.
Szerszą relacją z konferencji podzielę się po spotkaniu.

Choroszcz – miasto i rezydencja, czy Choroszcz Nasza rezydencja? a może jednak dom wariatów…

Zapraszam do zapoznania się z wpisem  jednego z punktów mojego programu wyborczego -” Przyjazny wizerunek” … zapewniam, że  cdn.

Szanowni Wyborcy!

Mówiąc o budowie przyjaznego wizerunku Miasta i Gminy Choroszcz w naszej ocenie należy dokonać m.in. analizy obecnego wizerunku Choroszczy i opracować raport otwarcia, przeprowadzić badania pożądanego wizerunku marki miasta i gminy, określić  kluczowe elementy tożsamości marki, jej misję i wizję.

Zadania w tym zakresie to przeprowadzenie badań wśród mieszkańców i turystów, aby określić, jaki wizerunek powinno mieć nasze miasto. Dzięki temu będzie możliwe opracowanie projektu, który poprawi wizerunek miasta.

W naszym odczuciu decydenci nie identyfikowali się z tym urokliwym miejscem bo władze zostały przywiezione w tzw. „teczce“ związane były z zewnętrznym układem politycznym.

To był bardzo ciężki i smutny okres dla Choroszczy, w którym nikt nie zabiegał o stworzenie dobrego i fajnego produktu nazywanego np. „Choroszcz-miasto i rezydencja”.

Inne samorządy zaczęły mozolną pracę nad zmianą wizerunkową swoich miast i miasteczek od początku gdy nastąpiła oczekiwana od dawna zmiana w samorządzie – my niestety zostaliśmy daleko w tyle. Zmiany należy rozpocząć począwszy od radykalnej zmiany w samej społeczności lokalnej. Szybko i z pozytywnym skutkiem należy uwolnić wielki potencjał jakim jest obywatelska Gmina Choroszcz, twórczy, aktywni i życzliwi mieszkańcy. Oni w krótkim czasie zdominują pełną agresji  dominującą grupę obywateli. To jest pierwszy i zasadniczy warunek do wspólnego dokonania pozytywnej zmiany związanej z postrzeganiem Choroszczy jako miasta przyjaznego. Ta zmiana dotyczy oczywiście w pierwszej kolejności sposobu zarządzania i służenia mieszkańcom, postrzegania naszej gminy jako gospodarstwa i gospodarza (władzy), w której trzeba wnieść świeżość i wyzwolić w niej drzemiący wielki potencjał ludzki i ekonomiczny.

Pozytywny wizerunek wymaga sporej pracy w każdej dziedzinie począwszy od codziennego dbania o czystość i porządek w mieście, ekologię i „dary natury”, aż po duże projekty czy inwestycje służące rozwojowi miasta i tym samym lepszemu komfortowi życia w zielonym mieście ogrodzie, renomowanej letniej rezydencji Branickich , a obecnie tylko podbiałostockiej sypialni Białegostoku, zamiast  weekendowego miasta odpoczynku i rekreacji.

Codzienne życie mieszkańców w naszym odczuciu powinno stawać się w miarę możliwości finansowych miasta coraz wygodniejsze i nowocześniejsze. Szkoły, przedszkola, opieka medyczna, bezpieczeństwo, infrastruktura miejska, komunikacja, kultura, sport i rekreacja, ekologia i ochrona środowiska, kończąc na apolitycznym merytorycznym i profesjonalnym samorządzie , który na co dzień stara się rzetelnie służyć mieszkańcom w sposób uczciwy i profesjonalny realizować misję publiczną, diametralnie powinien zmieniać wizerunek i markę Choroszczy i całej gminy. Władze Choroszczy, reprezentacja całej społeczności lokalnej powinna cieszyć się uznaniem i prestiżem, a sama aktywnie uczestnicząc w życiu publicznym miasta i gminy, a także reprezentując nas na zewnątrz, powinna tworzyć znakomity klimat dla przyjaznego otoczenia, bez którego nie ma możliwości jeszcze szybszego rozwoju miasta.

Takie budowanie wizerunku oczywiście musi kosztować, ale jak potwierdzają to działania większości miast w Polsce dzisiaj bez zainwestowania w markę i wizerunek nie ma szans na nowoczesny i dynamiczny rozwój. Miasto funkcjonuje jak biznes i przedsiębiorstwo, w które nieustannie trzeba inwestować, by nie zostać z tyłu, by pozostać na określonym poziomie. Zbudowanie takiego wizerunku produktu o nazwie „Choroszcz miasto i rezydencja” wymaga czasu, pieniędzy i sporej pracy całej społeczności lokalnej.

Kapitał ludzki to największe bogactwo każdej firmy, przedsiębiorstwa , miasta czy gminy.

KWW Porozumienie Wyborcze Wandy Jankowskiej stawia na młodych. Budując politykę młodzieżową przywracamy miasto dla mieszkańców, za młodzieżą pójdą kolejne grupy, a to młodzież zazwyczaj jest motorem zmian.

co dalej napiszę, to w niedalekiej przyszłości będziecie mogli poczytać i zobaczyć :)

Rowerów cd. …

Rowery nurtowały mnie w zasadzie od momentu powstania stacji w naszym mieście. Temat sam się nakręcił w wyniku ostatnich wydarzeń. W nawiązaniu do artykułu w „Kurierze Porannym” o  jedynej stacji pozamiejskiej e- BiKeR (ów)   śmiech ogarnia. Medialne to może i było w trakcie otwarcia – media chwyciły temat, na rowerach przejechali się NIE mieszkańcy Choroszczy jak to wspomniano w Obiektywie TVP Białystok, a pracownicy Urzędu Miejskiego, wodociągów miejskich i Centrum Kultury  i Sportu w Choroszczy – w skrócie mówiąc „sami swoi”, albo jak to inni określają „nasza klasa”.

Efekt końcowy – żałosny.

Obserwowałam stację rowerową od momentu jej powstania. Za każdym razem jak tamtędy przejeżdżałam ( codzienna trasa) obserwowałam ilość przypiętych tam rowerów, zawsze bez zmian, czyli komplet.

Mam w zasadzie kilka pytań do naszych  radnych – czy któryś z nich wystąpił z interpelacją i zapytał, czy bilans strat i zysków, czyli koszt 60 tys. za sezon letni  przynajmniej wyszedł na zero ? Czy jest jakaś statystyka odnośnie wypożyczeń i czy  faktycznie nam się opłaca odbudowa tej stacji jak wynika to z postronnych komentarzy na forum kuriera? Dlaczego lokalna prasa (dwie gazety) na ten temat milczą? Czy tam też sami swoi?

Zachęcam do przeczytania artykułu , a zwłaszcza komentarzy.

http://www.poranny.pl/wiadomosci/aglomeracja-bialostocka/art/9255224,choroszcz-pijany-kierowca-rozjechal-stacje-rowerowa-nextbike,id,t.html

Pozdrawiam :)

Wesołych Świąt …

W Wigilię Bożego Narodzenia
Gwiazda Pokoju drogę wskaże.
Zapomnijmy o uprzedzeniach,
otwórzmy pudła słodkich marzeń.
Niechaj Aniołki z Panem Bogiem,
jak Trzej Królowie z dary swymi,
staną cicho za Twoim progiem,
by spełnić to, co dotąd było snami.
Ciepłem otulmy naszych bliskich
i uśmiechnijmy się do siebie.
Świąt magia niechaj zjedna wszystkich …

Prawdziwie radosnych Świąt Bożego Narodzenia oraz uśmiechu i życzliwości na każdy dzień Nowego Roku.

Boże Narodzenie 24 grudnia 2015 r.

Postsowiecki wymiar sprawiedliwości…

Niezawisłe sądy – bardzo obecnie medialny temat w związku z ułaskawieniem, z którego skorzystał obecny prezydent.

Ale nie tego mój wpis dotyczy. Jestem osobą, która miała okazję doświadczać na sobie przez  5 lat działalność obecnego wymiaru sprawiedliwości. Poznałam wszystkie mechanizmy działania tej instytucji na wszystkich szczeblach od Sądu Rejonowego do Sądu Najwyższego, od rozstrzygnięć nadzorczych wojewody, aż po Naczelny Sąd Administracyjny. Umorzone sprawy w prokuraturze odrośnie podrobienia dyplomu magistra przez kolejnego niezgodnie z prawem powołanego dyrektora – to mała szkodliwość czynu. Nie wiem czy taka mała w kontekście wydawania świadectw ukończenia szkoły przez (3) nieprawnie powoływanych dyrektorów. Powiem krótko, bajzel na usługach układu rządzącego to zbyt łagodne określenie i co gorsze brak winnych, oni mają się dobrze i dalej piastują ważne urzędy.

Po 5 – latach wygrałam wydawać by się mogło prostą sprawę, która powinna znaleźć swój finał po 30 dniach – właśnie wtedy 5  kwietnia 2011 roku  gmina otrzymała rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody i burmistrz  powinien mnie przywrócić na stanowisko. Mógł się odwoływać, ale ja powinnam być nadal na stanowisku. NSA potwierdza 18 maja 2012 niezgodność z prawem zwolnienia mnie  z funkcji dyrektora Zespołu Szkół w Choroszczy(wyrok prawomocny). Niestety, sąd nie uszanował wyroku wyższej instancji, pomimo że sprawa w sądzie rejonowym była zawieszona w oczekiwaniu na ten właśnie wyrok – potem to już były tylko schody.

Ale jak mogło być inaczej skoro nie tylko burmistrz złamał prawo, także wojewoda nie potrafił podjąć stosownych kroków, kurator oświaty zupełnie okazał swoją bezradność, a inni urzędnicy państwowi od ministrów, rzeczników i NIK odpychali od siebie pisma, nawoływali tych wymienionych do zaprzestania łamania prawa i na tym się kończyło. Nie wspomną o Radzie Miejskiej, która była również na usługach burmistrza i podnosiła rękę na życzenie. Na ten moment nie ma to dla mnie już znaczenia – doprowadziłam sprawę do końca i pozostała tylko satysfakcja. Bez układów trwa to zdecydowanie dłużej, ale dobrze pozostać sobą. Polecam wcześniejszy wpis o małych ludziach na wielkich stołkach…

Piszę to w kontekście wygranych spraw przez byłego burmistrza J.U., bądź co bądź mojego oprawcę, któremu wygranie sprawy z obecnym burmistrzem zajęło niecały rok. Warto dodać, że pozostali zwolnieni z wodociągów i Centrum Kultury również wygrali. Moja rada dla obecnego burmistrza – jak ktoś jest słaby, to przynajmniej dobrymi prawnikami powinien się otoczyć, a nie wywalać publiczne pieniądze w błoto za przegrane sprawy. Echo niesie, że były burmistrz jest kierownikiem gospodarczym, wielkie wyzwanie przed nim, z pewnością jest co sprzątać. Z dwóch gazet lokalnych raczej się niczego nie dowiemy, bo tam tylko peany na temat obecnie rządzących i nic poza tym.

I jak tu nie powiedzieć, że sitwa postsowiecka i układy nadal mają się dobrze po 26 latach wolności i demokracji. Jak mam uwierzyć w niezawisłość władzy sądowniczej – ten link do artykułu wyjaśnia wszystko. Polecam:

http://niezalezna.pl/73013-koniec-bezkarnosci-postsowieckiego-wymiaru-sprawiedliwosci-historyczny-gest-prezydenta-dudy

Trochę wspomnień na długie wieczory…

Tak się składa, że dzisiaj w Zespole Szkół w Choroszczy miała miejsce uroczystość „Choroszcz pamięta o bohaterskich kierownikach szkół z II RP”  (tytuł na podst. Gazety w Choroszczy).

To, że na uroczystość nie zaproszono żyjących  dyrektorów szkół m.in.  Krystyny Ostrowskiej, Heleny Golwiej, Andrzeja Popko, Wiesławy Żmujdzin, Jana Mitrosza, Barbary Krysztopik,  czy ewentualnie mojej skromnej osoby to świadczy o organizatorach tejże uroczystości.

Niedawno odeszli od nas zasłużeni dla oświaty choroskiej pedagodzy i dyrektorzy Halina Mitrosz i Teresa Rusiłowicz. Szkoda, że władze naszego miasta nie zauważyły tego wydarzenia, a są to zdecydowanie zasłużone osoby, którym oświata w Choroszczy i na terenie gminy wiele zawdzięcza. Nawet nie pojawiły się nekrologi w lokalnych gazetach, a tych ostatnio było dość wiele. Komentarz zbędny.

Wracając do dzisiejszej uroczystości, tak myślę sobie, kto wybrał miejsce umieszczenia tej tablicy? Nasuwa się pytanie, co ta szkoła, która jest najmłodszym gmachem oświatowym w Choroszczy ma z tym coś wspólnego? Jest przecież nadal budynek przy Placu Brodowicza, najstarszy budynek po dawnej szkole gdzie w mojej opinii byłoby to zdecydowanie bardziej godne miejsce, ale to tylko moje przemyślenia.

Na długie jesienne wieczory odsyłam do filmów, które zapisały się w historii oświaty w Choroszczy, bo ten temat zawsze był mi bliski. Ale to już historia, którą polecam :

Ta szkoła pamięta…

https://vimeo.com/16358753

Nadanie imienia gimnazjum:

https://vimeo.com/13009548

Refleksje powyborcze…

Emocje opadły, gratulacje przyjęte, więc pora na krótką refleksję.

Moim Wyborcom za oddane na mnie głosy podziękowałam już na profilu społecznościowym, gdy czekałam na oficjalne wyniki wyborów :)

Ale oficjalne podziękowanie i podsumowanie na blogu należy się wszystkim, którzy oddali na mnie swój głos. A jednak,  każdy głos na wagę złota – to święta prawda. I oto krótkie podsumowanie, by nikogo nie zanudzać cyferkami. Tak jak pisałam wcześniej na Fb to z pewnością nie są przypadkowe głosy, biorąc pod uwagę moje miejsce na liście (17). Cieszę się i z wyniku (661) i z nowego doświadczenia. Wynik w rozbiciu przedstawia się następująco: gmina Choroszcz – 241 głosów, Białystok – 145, a w województwie podlaskim – 275. Cieszy fakt, że 738 głosami (12,04) wyborcy w naszej gminie poparli KWW Kukiz’15. Nie byłam widoczna na wielkich bilbordach (finansowaliśmy się sami), a jednak udało nam się pokonać jako komitet inne ugrupowania i polityków, którzy od lat zasiadali w ławach poselskich.

To historyczne wydarzenie, Sejm się zmienia i to za sprawą naszych głosów. Odchodzą politycy i całe ugrupowania, którym podziękowaliśmy My wyborcy. Chcemy zmiany, obudzono w nas wielkie oczekiwania, ale to czas pokaże czy wybór był trafny. Jestem dumna, że mogłam być cząstką tej historycznej zmiany. Jeszcze raz dziękuję za zaufanie.

Szczególne podziękowania kieruję do tych, którzy mnie nie znają, a jednak oddali na mnie swój głos. Są to zarówno mieszkańcy Białegostoku, jak i najodleglejszych zakątków województwa podlaskiego.Wam moi WYBORCY szczególne dzięki za zaufanie.

Wychodzę z założenie, że w gminie Choroszcz nie jestem osobą nieznaną. Tu się urodziłam, tu mieszkam i tu pracowałam, do momentu, kiedy nie nastąpiłam na odcisk byłemu burmistrzowi – naraziłam się startując w 2010 roku na burmistrza Choroszczy. Wynik widocznie był zbyt dobry (ponad 26 %), więc stanowiłam zagrożenie. Wynik mało znaczy, bardziej wyraziste będzie to, iż do drugiej tury wyborów zabrakło tylko 59 głosów, przy 89 głosach nieważnych poprzez podwójne skreślenie :)

Co dalej się działo, otóż koszmar, który przechodziłam ja i moja rodzina przez pięć lat w urzędach, sądach i  prokuraturze uświadomiły mi, że żyjemy w państwie układów i układzików nie do przeskoczenia. Po 5 latach walki ostatecznie wygrałam. Przywykłam do niekompetencji urzędników i stąd moja obecność w ruchu Kukiz’15 – w mojej opinii jeżeli nie ideowcy, to nikt inny tego nie jest w stanie zmienić.

Warto dodać wiadomość z ostatniej chwili, mój oprawca były burmistrz podobno wrócił do pracy w urzędzie. Jego sprawy toczyły się zdecydowanie szybciej niż moje. Ale w moim odczuciu jest to człowiek bez honoru – skoro sam nie respektował wyroków Sądu Najwyższego, a teraz pcha się ponownie tam, gdzie wyborcy już mu podziękowali, to nie ma o czym rozmawiać. Już kiedyś pisałam na swoim blogu o małych ludziach na wielkich stołkach – odsyłam zainteresowanych do lektury.

Zapraszam do refleksji i własnych przemyśleń. To nie koryto pcha ludzi z Kukiz’15 do Sejmu, a delikatnie mówiąc złość na tą skostniałą strukturę i „sobiepaństwo władzy”. Oni (odwieczni politycy) nie wyobrażają sobie życia w normalnym świecie, bez układów, nepotyzmu. Bo najgorzej jest wkurzyć jednego człowieka z charyzma, on rozwala struktury. A stara prawda jest taka – żadna miernota nie potrafi ścierpieć w swoim towarzystwie osób przewyższających ją intelektualnie i moralnie.

Tyle na dziś.

Pozdrawiam elitę czyli widzących, słyszących i samodzielnie myślących.

Potrafisz Polsko!

Drodzy Wyborcy.

Każdy z Was stanie przed dylematem w dniu wyborów, na kogo oddać swój głos. Ten głos powinien iść w parze z Waszymi przekonaniami i pytaniem, w jakim kraju chcemy żyć.

Głosujcie zatem na osobę, nie opcję polityczną.

Zdaję sobie sprawę, że wiele osób mnie nie zna i nie jestem w stanie sprawić, abyście mnie dokładnie poznali, dlatego zainteresowanych odsyłam do  moich wcześniejszych wpisów na blogu (od 2010 roku), gdzie dawałam upust swoim emocjom w 5-letniej walce z obecnym systemem, a słowo „układy” to zbyt delikatne określenie na to czego doświadczyłam w sądach, prokuraturze i urzędach. Ostatecznie wygrałam.

W opinii Pawła Kukiza Polacy nie mogą żyć w kraju, w którym „obowiązuje schizofreniczne prawo, prawo wymierzone w obywatela, prawo preferujące interesy partyjne i urzędnicze.” - w pełni zgadzam się z jego opinią i dlatego jestem kandydatem na posła z jego komitetu .

Gwarantuję Państwu, że jak będziecie dopytywać o moją osobę to dowiecie się, że całe swoje życie zawodowe poświęciłam oświacie, to była moja pasja. Nie było łatwo, gdyż byłam i jestem człowiekiem „spoza układu”. Wszystko osiągnęłam wytrwałością w dążeniu do celu, ciężką pracą i przy silnym wsparciu rodziny. Dzięki temu cieszę się wysokim zaufaniem społecznym.

Żyjemy w czasach, w których uczciwość, zwłaszcza w polityce jest na wagę złota. Jestem osobą uczciwą. W polityce także będziecie mogli liczyć na moją uczciwość, ponieważ jestem dla Was, a nie Wy dla mnie.

Nie obiecuję, a działam – dlatego proszę o Wasze poparcie w dniu wyborów.

Przyznam, że minione tygodnie na zawsze pozostaną w mojej pamięci jako czas wielkiej lekcji pokory i nowego doświadczenia. Dziękuję wszystkim, którzy znaleźli chwilę żeby mnie wysłuchać i porozmawiać, zarówno tym którzy zgadzają się z moimi ideami, jak i tym, którzy odnoszą się do nich sceptycznie.

Zapraszam do obejrzenia spotu wyborczego:

https://www.youtube.com/watch?v=PlYmCO1tpQE

Głos na moją osobę, nie będzie straconym głosem.

Wanda Jankowska/lista nr 7/miejsce 17/.

Startujemy…

Szanowni Wyborcy,

jestem  zaszczycona, że reprezentuję Komitet  Wyborczy Wyborców KUKIZ’15 w tegorocznych wyborach do Sejmu w okręgu nr 24 – Województwo Podlaskie.

Nie było łatwo znaleźć się na liście kandydatów do Sejmu. Pozytywnie przeszłam weryfikacje i rozmowy kwalifikacyjne przed komisją. Warto nadmienić, że  moją kandydaturę wskazało „Stowarzyszenie Niepokonani 2012″, którego jestem aktywnym członkiem od 2012 roku. Jesteśmy stowarzyszeniem założonym przez osoby poszkodowane przez instytucje państwowe. Swoją działalność prowadzimy w celu ochrony podmiotowych praw konstytucyjnych wszystkich obywateli bez wyjątku.

Wracając do KWW Kukiz’15, warto nadmienić, że wylosowaliśmy jako lista SZCZĘŚLIWĄ 7, mój numer na liście to 17 - czyli zawiera liczbę 7. Ale czy można zaatakować z numeru 17 ? - o tym zadecydują wyborcy :)

Moim skromnym zdaniem, nie to jest ważne,  z którego miejsca startuję. Ważne jest, że walczymy jako KWW KUKIZ’15 z partiokracją ( czyli PO, PIS, PSL, SLD – oni wszyscy już byli od 25 lat w Sejmie) i walczymy o zmianę systemu dla swoich dzieci i wnuków.

Na konwencji  w Warszawie w dniu 27 września 2015  została zaprezentowana Strategia zmian dla Polski, tak długo oczekiwany „program”, przedstawiony przez specjalistów w różnych dziedzinach. Podstawowe filary strategii to: DEMOKRACJA, BOGACTWO, BEZPIECZEŃSTWO. Tego Państwo w TVP nie usłyszą, ale Internet rządzi się swoimi prawami – i można wszystko znaleźć. Tym co nie chce się szukać, zamieszczam link:

http://pressmania.pl/?p=19566

KWW KUKIZ’15 – to ruch oddolnie utworzony, finansujemy się z własnych środków i właśnie tym różnimy się od partii politycznych. Jako jedyni głośno mówimy o konieczności zmiany systemu politycznego, zmiany obecnej konstytucji, a co za tym idzie szerokich zmian w prawie. Nie zgadzamy się z obecnym systemem fiskalnym, który godzi w interes wielu polskich firm. Chcemy, by Polska stanowiła silną i zdecydowaną pozycję w Europie, to wszystko jest możliwe tylko dzięki wprowadzeniu innego, nowego wymiaru polityki – POTRAFISZ POLSKO.

Wygrajmy Razem !

Kilka refleksji nad powoływaniem OKW…

W związku ze zbliżającym się REFERENDUM 6 września 2015 postanowiłam prześledzić na czym polega powoływanie Okręgowych Komisji Wyborczych.

Od strony prawnej to nic skomplikowanego, wystarczy sięgnąć do Ustawy z dnia 5 stycznia 2011 roku Kodeks Wyborczy. Jednak  tym razem skupiłam się nad naborem kandydatów do takowych komisji z racji różnego rodzaju wyborów od samorządowych, prezydenckich, parlamentarnych, na referendach kończąc.

A skąd moje zainteresowanie tematem  -  otóż jako osoba upoważniona przez podmiot uprawniony, czyli  prezesa zarządu ” Stowarzyszenie NIEPOKONANI 2012″ do zgłaszania kandydatów na członków OKW do spraw referendów na powiat białostocki miałam okazję rejestrować kandydatów w różnych gminach.

Refleksje nasunęły się oczywiście przy rejestracji kandydatów w naszej gminie, gdyż nigdzie więcej nie spotkałam się z podobną sytuacją. Moje zdziwienie wzbudził natłok młodych dziewczyn, każda z kartą do wypełnienia „zgłoszenie kandydata” – tylko nasuwa się jedno „ALE” , kto był podmiotem uprawnionym, bo takowy tylko dokonuje zgłoszenia osobiście i dostarcza już wypełnione i podpisane karty.

Osobiście, jako podmiot uprawniony byłam sprawdzana bardzo dokładnie, pomimo okazanego zaświadczenia z Państwowej Komisji Wyborczej. Nasuwa się pytanie: kto krył się za podmiotem uprawnionym w przypadku tych młodych dziewcząt i kto wypełniał dalszą część dokumentu?

Myślenie nie boli, ułatwieniem byłoby np. podanie wszystkich chętnych zgłoszonych do pracy w 11 okręgach gminy, a nie tylko protokół z głosowania. Wzorujmy się na innych gminach, przykładem jest gmina Łapy – tam podano wszystkich zgłoszonych kandydatów i wyniki losowania. Wystarczy jasny i czytelny przekaz na stronie gminy lub w burmistrzowskich gazetach lokalnych – i prasa będzie ciekawsza, duże prawdopodobieństwo, że  w komisjach pojawią się nowe osoby, a nie sami swoi, a także z pewnością unikniemy zbędnych komentarzy.

Poniżej link do obwieszczenia ze składem komisji referendalnych, gdzie można pobrać plik:

http://um-choroszcz.pbip.pl/?event=informacja&id=7259

Ale nie to jest najciekawsze. Bardziej interesujące są podmioty uprawnione i nazwiska osób, które za nimi się kryją, tam ich nie znajdziecie.

Oto kilka z nich: Fundacja Aktywności Lokalnej – Beata Jeżerys (przewodnicząca Rady Miejskiej w Choroszczy), PSL – Jacek Jasiński (obecny radny) i wiele innych znanych nazwisk.

Jednak warto dodać, że jak na tyle podmiotów zgłoszonych na losowaniu były tylko dwie osoby, a może aż dwie i dlatego losowanie wypadło jak wypadło. Jednemu panu tak ręce się trzęsły, że kartkę ledwo trzymał – zastanawiam się, co było powodem, ale chyba się domyślam.

Wpis ten dedykuję na znak solidarności z Pawłem Kukizem i poparciem dla idei JOW. W końcu od czegoś te zmiany należy rozpocząć. A dla tych, co wierzą w programy jest również rada – niech głosują na pralkę, ona ma program i z pewnością realizowany.

Pozdrawiam elitę czyli widzących, słyszących i samodzielnie myślących.

Referendum coraz bliżej…

Referendum coraz bliżej, tymczasem media poświęcają mu zdecydowanie zbyt mało uwagi. Róbmy co możemy by poinformować Polaków o szczegółach tego wydarzenia. Zaapelujmy o zaangażowanie się w działania informacyjne wśród swoich znajomych. Można odnieść wrażenie, że to święto demokracji próbuje się przemilczeć.

Paweł Kukiz zaapelował o budowanie szerokiego frontu społecznego dla frekwencji w referendum, które ma się odbyć 6 września 2015. Wiele środowisk przychylnych referendum uważa, że najgorsza decyzja podjęta w referendum jest lepsza od jakiejkolwiek decyzji podjętej przez obecną klasę polityczną. Bez względu na to, czy chcesz głosować na tak czy na nie, idź na referendum. Jeśli nie przekroczymy frekwencji, politycy powiedzą – obywatele są zbyt głupi, aby sami o sobie decydować w państwie.

Więcej informacji na temat Jednomandatowych Okręgów Wyborczych tak na początek w linku poniżej:

http://www.madison.org.pl/publicystyka-jerzy-przystawa.php

Po takiej lekturze – zachęcam na oddanie swojego głosu w referendum w dniu 6 września 2015 r.

Bo tutaj jest, jak jest …

Oficjalne wyniki wyborów prezydenckich ogłoszone. Tylko 0,99 proc. przewagi w I turze pomiędzy kandydatami, którzy zawalczą o prezydenturę w dniu 24 maja 2015.

Trzeci wynik uzyskał Paweł Kukiz zdobywając 20,80 proc. głosów – rewelacja. Cieszy fakt, że wyniki w naszej gminie nie odbiegają od ogólnopolskich, a nawet są minimalnie wyższe (22,72).

Oto link do zbiorczego zestawienia w naszej gminie:

http://prezydent2015.pkw.gov.pl/319_Pierwsze_glosowanie/200201

O tym jak się „kręci” sondaże kreujące rzeczywistość można poczytać na blogu Marcina Palade. Nie ma się więc co dziwić, że te oficjalne sondaże można sobie o kant pewnej części ciała potłuc.

Komentarzom i dyskusjom powyborczym nie ma końca – niektórych „sfrustrowanych zapaleńców” forumowicze wysyłają na leczenie, najlepiej na nogi, bo na głowę już za późno itd.

Polsce bardzo potrzebna jest trzecia siła, która zakończy wojnę PO z PiS i pozwoli na to, że Sejm będzie zajmował się sprawami ważnymi dla Polaków, a nie światopoglądami.
Głosowanie na Kukiza to rodzaj czerwonej kartki dla Komorowskiego i obozu rządzącego – tak się właśnie kończy arogancja władzy. Jednak naród jest dobrym sędzią wbrew temu, co arogancka władza sobie myślała.
Dlaczego głosowałam na Kukiza? Bo czas skończyć z obecnym rozkradaniem Polski, układami, gdzie każdy patrzy jak tu najwięcej zabrać dla siebie. Przypomina to scenę z „Dnia świra”, gdzie rozdzierają między siebie polską flagę.
Dokładnie tak jest w Polsce.
Notabene zagrywka Pawła Kukiza z propozycją debaty to mistrzostwo świata!
Duda jakoś nie miał problemów, od razu się zgodził. A Komorowski? Ma problemik: nie przyjdzie, straci 10 pkt., przyjdzie straci 50 :)  Genialne, Panie Pawle!
Jeden z niezależnych portali pisze: „ Pytamy często, co możemy mieć z wyboru prezydenta? Co z tego ma zwykły człowiek? Jest wiele rzeczy, które zależą od niego pośrednio lub bezpośrednio. Warto przywołać taki przykład: polski wymiar sprawiedliwości liczy się z potężnymi  tego świata. Maluczkich potrafi zupełnie zmiażdżyć. Prezydent jako jedyny ma możliwości, by odwrócić bieg rzeczy, gdy zawiodą sądy. W państwie rządzonym przez uczciwego prawnika z Krakowa będę czuła się bezpieczniej. Bezpieczniej poczują się wszyscy, którzy nie mogą się przebić przez machinę sądów. To tylko jeden element władzy głowy państwa, ale jakże dla obywatela ważny. Warto o tym pamiętać.

Dlatego w II turze głosuję na Dudę (choć daleko mi do PiS), tylko on w tym momencie może odsunąć Komorowskiego (naczelnego sekretarza PO – podpisującego wszystko, co mu PO przyniesie).

A tak głosują emigranci,warto zwrócić uwagę na frekwencję i niech to będzie dla nas kolejną lekcją patriotyzmu:

http://prezydent2015.pkw.gov.pl/320_Zagranica/82

W kontekście wyborów, warto zapoznać się ze składem Obwodowych Komisji Wyborczych w naszej gminie (składu Miejskiej Komisji na stronie gminy niestety nie znalazłam) . Ciekawy zbiór, aż trudno uwierzyć w przypadek. Niektórzy to już chyba etatowi – komentarz zbędny, w zasadzie tytuł „Bo tutaj jest , jak jest po prostu” wszystko wyjaśnia :)

Zainteresowanym podaję  link do składu komisji – należy pobrać plik: OKW – skład.pdf

http://um-choroszcz.pbip.pl/?event=informacja&id=7059

Pozdrawiam elitę czyli widzących, słyszących i samodzielnie myślących.

Spostrzeżenia powyborcze…

Kolejne wybory za nami.

Gratuluję Panu Piotrowi Waczyńskiemu wygranej i życzę owocnej pracy dla dobra wszystkich mieszkańców naszej gminy.

Gratuluję także Panu Michałowi Gawłowi dobrego wyniku i udanego startu. W moim odczuciu, to dobry prognostyk na przyszłość.

Jednak przede wszystkim pragnę podziękować wszystkim tym, którzy po raz kolejny obdarzyli mnie zaufaniem i oddali swój głos na moją osobę.

Szczegółowe zestawienie wyników głosowania i protokół z wyborów uzupełniających jest dostępny na stronie urzędu w BIP – ie.

Warto zwrócić uwagę na jeden bardzo pozytywny szczegół w zestawieniu wyników głosowania.

Otóż na 357 kart wyjętych z urny tylko jeden głos był nieważny – była to czysta karta. Nie było głosów nieważnych poprzez podwójne skreślenie, co nagminnie zdarzało się w poprzednich wyborach.

Rozbieżności w wynikach pomiędzy kandydatami były dość znaczne i nikt z  kandydatów nie wygrał jednym głosem. Taką przegraną przyjmuje się z podniesionym czołem. W tym miejscu pragnę podziękować powołanym przeze mnie mężom zaufania. Poświęcili oni swój wolny czas na pracę wolontarystyczną, którą potraktowaliśmy jako nowe doświadczenie. Wszyscy bardzo pozytywnie oceniają pracę  komisji i dziękują za współpracę.

Smuci jednak fakt, że na 963 uprawnionych wyborców, do głosowania poszło tylko 357 – co stanowi zaledwie 37%.

Z obserwacji mężów zaufania wynika, iż elektorat wyborczy stanowiły zdecydowanie osoby w starszym wieku. Wszyscy jednoznacznie stwierdzili, że udział młodzieży w wyborach był znikomy.